CZY SPOŁECZEŃSTWO SAMOORGANIZUJĄCY SYSTEMEM ?

Link: https://www.leydesdorff.net/jses93/index.htm

Loet Leydesdorff Dynamika
nauki i technologii, Dep. studiów nad komunikacją
Oude Hoogstraat 24, 1012 CE Amsterdam
Holandia
[email protected]
Magazyn społecznych i ewolucyjnych systemów 16 (1993) 331-49.

Abstrakcyjny
Czy społeczeństwo powinno być uważane za system samoorganizujący się („ autopoietyczny ”)? Jeśli tak, jakie są konsekwencje tego podejścia dla teorii socjologicznej? Koncepcja paradygmatów dostarczyła socjologii nauki model mentalny do zrozumienia samoorganizacji jako agencji na poziomie ponadindywidualnym. W socjologii wiedzy naukowej ta „anomalia” w teoretyzmie socjologicznym została opracowana przy użyciu rozróżnienia między dyskursami refleksyjnymi i merytorycznymi. Określę warunki niezbędne do tego, aby system społeczny stał się samoorganizujący się w zakresie komunikacji. „Przenikanie się” poprzez działanie można następnie analizować pod kątem połączeń strukturalnych i operacyjnych systemu komunikacji społecznej.

Wprowadzenie

„Samoorganizacja” to matematycznie określana koncepcja z korzeniami w nierównowagowej termodynamice (np. Prigogine i Stengers 1979/1984) oraz neurofizjologia (np. Maturana 1978). Koncepcję tę wprowadzono również metaforycznie do teoretyzowania o społeczeństwie Niklasa Luhmanna (np. 1984) i od tamtej pory wykorzystywano go szerzej (patrz np. Geyer i Van der Zouwen 1991). W teorii samoorganizacji zjawiska na poziomie makro wytwarzane przez jednostki niższego poziomu mogą przejąć kontrolę. Jeśli jednak systemy społeczne mają być uważane za przyczyny zmian, perspektywa ta stoi w sprzeczności z centralnym założeniem w większości współczesnej socjologii, a mianowicie, że zmiana społeczna musi być wyjaśniona w kategoriach, a przynajmniej w odniesieniu do ludzkiej agencji.

W dzisiejszych czasach nie zakładamy już, że bogowie i półbogowie kontrolują naszą historię. Pojęcia systemów, które organizują proces społeczny w sposób autonomiczny, istniały w teorii społecznej, zwłaszcza po stronie marksistowskiej, ale te teorie były podejrzane z powodu braku rygoru analitycznego, aw konsekwencji wyrafinowania w projektowaniu empirycznym. Od czasu Webera socjologowie próbowali wyjaśnić strukturę społeczną i zmianę na podstawie teorii działania (por. Münch 1982/1988). Pomysł ponadindywidualnego systemu społecznego, który aktywnie wywiera kontrolę, może zatem wydawać się wielu socjologom zaproszeniem do obskurantyzmu.

Problem kontroli ponadindywidualnej pojawił się ponownie w agendzie socjologii empirycznej z badania społecznie zorganizowanych działań poznawczych, takich jak nauki (por. Knorr-Cetina i Cicourel 1981). Kuhn (1962) zaproponował zrozumienie rozwoju nauk w kategoriach paradygmatów. Opisał paradygmaty jako historycznie wyłaniające się z kryzysów w komunikacji. Po ustanowieniu paradygmatu zaczyna się organizować naukę zarówno pod względem odpowiedniej komunikacji i poznania, jak i pod względem podstawowych społeczności. W rzeczywistości paradygmat wydaje się wywoływać proces koewolucji obejmujący system kognitywistyki, odpowiedni dyskurs i społeczność. Coraz częściej naukowcy pracujący w specjalności muszą ustąpić miejsca dalszemu rozwojowi paradygmatu, za cenę utraty biletów. Ostatecznie paradygmaty mogą popaść w kryzys i rozpaść się, gdy stracą konkurencję z alternatywnymi paradygmatami na poziomie ponadindywidualnym.

Koncepcja paradygmatów dostarczyła socjologii nauki – i innych dziedzin (por. Prigogine i Stengers 1979/1984; Luhmann 1984 i 1990) – z mentalnym modelem dla zrozumienia samoorganizujących się systemów społecznych na poziomie ponadindywidualnym. Ale jak struktura ponadindywidualna może kontrolować działania społeczne? Jak takiej teorii można nadać znaczenie socjologiczne? Czy paradygmat jest tylko metaforą użyteczną w odbudowie? Czy „samoorganizacja” jest tylko metaforą w odniesieniu do metafory „paradygmatu”?

Ogólnie rzecz biorąc, metafory dyskursywne można uogólnić na hipotezy empiryczne, podnosząc pytania typu „w jakim stopniu” lub „na jaki okres czasu” oczekuje się, że opis metaforyczny dostarczy nam odpowiedniego widoku danych. Na przykład można analizować nauki w zakresie, w jakim ich rozwój był kierowany przez paradygmaty. Analogicznie, pytanie badawcze nie powinno polegać na tym, czy „samoorganizacja” jest użyteczną metaforą do opisu funkcji paradygmatów, ale czy możliwe jest określenie warunków, w jakich system ponadindywidualny zachowuje się w ten „samoorganizujący się” sposób . W związku z tym najpierw będę musiał bardziej ogólnie określić warunki, w których każdy system można uznać za „samoorganizujący się”

„Samoorganizacja”

Pozwólcie, że zacznę od powodów dydaktycznych, oferując czytelnikowi ilustrację samoorganizującego się systemu, używając przykładu istot ludzkich jako (biologicznie i psychologicznie) samoorganizujących się systemów. Następnie rozciągnę to na systemy społeczne, określając, w jaki sposób systemy społeczne różnią się od systemów biologicznych i psychologicznych, i opracowuję tę specyfikację dla socjologii nauki. W dalszej części przedstawię argumentację socjologii ogólnej i wskażę, dlaczego konieczne jest przejście do specyfikacji matematycznej.

Sam ludzki system operacyjny określa, co ludzie mogą jeść, co ludzie mogą zobaczyć i jak ludzie mogą komunikować się z innymi lub wewnętrznie. Oczywiście, można użyć instrumentów, aby „widzieć w podczerwieni”, itp., Ale to nie unieważnia kondycji ludzkiej jako danej we wszystkich komunikatach i całego przetwarzania informacji. Co więcej, człowiek jest funkcjonalnie zróżnicowanym systemem komunikacji, zarówno wewnętrznie, jak i pod względem komunikacji zewnętrznej. Nie widzimy naszymi uszami, ani nie słyszymy naszymi oczami; nie trawimy naszych płuc ani nie oddychamy naszymi żołądkami. Po pewnym (wczesnym) etapie rozwoju w ciele nie ma ani jednej komórki, która nie ma określonej funkcji, chociaż wszystkie komórki mogą zawierać wszystkie informacje genetyczne. Komórki są zorganizowane w sieci komunikacyjne, które samoorganizują swoją funkcję dla całego systemu, działając (por. Kaufman 1991 i 1992). Częstotliwość działania narządów jest kontrolowana przez różne formy pamięci centralnej zorganizowanej w układzie nerwowym.

Gdy funkcja jest już na miejscu, narząd stabilizuje się przeciwko drobnym zmianom, tj. Operacja jest samonapędzająca, chociaż jej organizacja może zawsze zapaść w kryzys, zarówno na poziomie fizjologicznym, jak i na poziomie komórkowym. Organ nie tylko musi być na miejscu, ale także musi być odpowiednio unerwiony; tzn. działanie systemu wymaga dynamicznej kontroli sieci neuronowej jako innego funkcjonalnie zróżnicowanego systemu, gdy złożoność przekroczy określone progi. (1)Kluczową kwestią jest to, że system jest zdrowy, o ile przekazuje to, co ma się komunikować, o ile podsystemy wykonują swoje operacje w odpowiednich momentach w czasie i tak długo, jak każdy podsystem sam kontroluje swoją organizację strukturalną za pomocą odniesienie do jego działania. Każdy samoorganizujący się system będzie się rozwijał i przejawiał cykl życia. (2)

Chociaż łatwo jest intuicyjnie uchwycić pojęcie samoorganizacji dla pojedynczego systemu życia, o wiele trudniej jest to zrobić w przypadku systemów powyżej poziomu indywidualnego. Oczywistym przykładem są owady, takie jak mrówki i osy, które żyją w społecznościach. Jakkolwiek teoretycznie i metodologicznie owocne może być badanie relacji społecznych z tymi biologicznymi metaforami, należy wyciągnąć z tego wnioskowania poważne pytania. Po pierwsze, metafora ewolucyjna jest niewygodna, ponieważ była strasznie nadużywana, np. W ideologiach korporacyjnych. Po drugie, nie jest przypadkowe, że autonomiczny rozpęd ludzkiej woli jest centralny dla dobrowolnej teorii działania, która zapewniła wspólną podstawę teorii i badań socjologicznych od czasów Webera. Istoty ludzkie różnią się w istotnym stopniu od owadów;

Co oznacza zastosowanie modeli ewolucyjnych w systemach społecznych? Co należy zmienić pod względem pojęć, aby uwzględnić większe złożoności? Po pierwsze, zauważam, że pojęcie ewolucji jest szeroko stosowane w socjologii jako metafora. Metafora jest przydatna, jeśli generuje nowy obraz badanych zjawisk. Jak wspomniano powyżej, czy ten pogląd można uznać za tymczasowo prawdziwy, biorąc pod uwagę dane, które można rozpatrywać, można ocenić tylko wtedy, gdy opracuje się metaforę w empirycznej hipotezie, która określa, czego należy się spodziewać.

W biologii teoria ewolucji została rozwinięta do poziomu dostarczania nam sprawdzalnych hipotez. Bez teorii ewolucji mamy tylko taksonomie ryb, gadów, drzew itd. Teoria ewolucji dostarczyła nam schematu analitycznego do organizowania tych taksonomii zgodnie z logiką. Na przykład na podstawie teorii ewolucji można określić „brakujące ogniwa” w odniesieniu do danych taksonomicznych. Koncepcja taka jak „brakujące ogniwo” ma znaczenie tylko dla tych, którzy wnioskowali, że istnieje ewoluujący system, który można prześledzić w zjawiskach. Ponieważ teoria ewolucji umieszcza zjawiska w perspektywie teoretycznej, ewolucja jest pojęciem o hipotetycznym statusie. Ta hipoteza została imponująco potwierdzona w ciągu ostatnich stu lat.

Bezpośrednie zastosowanie teorii ewolucji do systemów społecznych w „darwinizmie społecznym” było jednak katastrofą teoretyczną i polityczną. Jeśli istnieją powszechne wzorce ewolucji kulturowej w systemach społecznych, nie są one oczywiste i prawdopodobnie są sprzeczne. Zatem nie ma jednej hipotezy, ale zbiór hipotez dotyczących dynamiki społecznej. W socjologii jakościowej hipotezy te nazywano także rekonstrukcjami. Rekonstrukcja jest linią, którą analityk czerpie z danych w celu uporządkowania wariancji w czasie. Rekonstrukcja działa z perspektywy czasu i jest w związku z tym konkretnym (teoretycznym) wyborem w odniesieniu do tego, co się stało, do przypisania analitykowi.

Jak można uzasadnić jeden wybór w stosunku do innych możliwych wyborów? Wymaga to wyboru drugiego rzędu: dany wybór musi być porównany odruchowo z innymi wyborami iz upływem czasu. W wyniku tej refleksji analityk może postawić hipotezę organizacji teoretycznej na jedną lub więcej tożsamości poznawczych (np. Typów). Jeśli wstępnie przyjęto tę refleksyjną selekcję, każdy nowy wybór merytoryczny (tj. Rekonstrukcja) można ocenić pod kątem tego, czy iw jaki sposób przyczynia się on do każdej z wcześniej hipotetycznych możliwości tożsamości. Jeśli tak, pojawiające się tożsamości zaczynają funkcjonować jako miara, tzn. Jeśli okażą się owocne, mogą zacząć przejmować funkcje kontrolne uzasadniając dalsze wybory.

Kto jest nosicielem tych wyborów i stabilizacji? Po pierwsze, jest analitykiem refleksyjnym. Jeśli jednak analitycy refleksyjni zaczną komunikować się między sobą nie tylko pod względem sposobu analizowania danych, ale także na poziomie refleksyjnym, np. O standardach analizy, standardy mogą stać się pozbawione personalizacji; zaczynają krążyć w systemie komunikacyjnym tej społeczności, a zatem zaczynają tworzyć ponadindywidualny wymiar kontroli jakości dla aktorów (o ile uznają te standardy).

Jak wspomniano powyżej, idealny przypadek tego procesu w nauce został nazwany przez Kuhna (1962) „paradygmatem”. Kuhn zauważył (z dobrze znanym cytatem z Maxa Plancka), że po wprowadzeniu nowego paradygmatu „starzy faceci” muszą umrzeć. Oznacza to, że ich rodzaj komunikacji nie jest już rozpoznawalny jako istotny, aw konsekwencji nie są już uważani za członków odpowiedniej społeczności naukowej. Zauważ, że rozgraniczenie elementu struktury społecznej zależy między innymi od samoorganizującego się charakteru tego systemu komunikacyjnego. (3)

W konkretnych przypadkach może pojawić się więcej niż jedna wyraźna forma stabilizowanych rdzeni komunikacji między uczonymi. W badaniach naukowych te systemy komunikacji nazywano „dyskursami” (por. Mulkay i in. 1983). Różnice w komunikacji między różnymi społecznościami badawczymi można badać empirycznie w kategoriach wariancji w ich „dyskursach”, na przykład analizując repertuary i słownictwo (Hesse 1980; Law and Lodge 1984; Leydesdorff 1991a). Jednak granice systemów komunikacji społecznej są niepewne, a komunikacja społeczna jest podatna na niepowodzenia. Dlatego też wzorce komunikacji pozostają również niepewne i historycznie zależne.

Tak więc, biorąc przykład rekonstrukcji teoretycznej i możliwość refleksji teoretycznej jako szczególnego przypadku, zaczęliśmy rozumieć mechanizm genezy samoorganizującego się systemu na poziomie ponadindywidualnym i wpływ ich występowania na rozwój społeczny. Pozwólcie, że powtórzę ten argument bardziej systematycznie. Po pierwsze, samoorganizacja wymaga oprócz zmienności i pierwotnej selekcji (tj. Rekonstrukcji) cybernetyki drugiego rzędu, która implikuje wymiar czasu. W każdej chwili mogą rywalizować różne rekonstrukcje. Stabilizacja opiera się na wyborze spośród tych wyborów. Kolejnym wąskim gardłem w wymiarze społecznym jest to, czy zaangażowani uczeni mogą ustabilizować między sobą system komunikacji, w którym nie tylko komunikują się o różnych rekonstrukcjach – ponieważ komunikacja ta może być wtedy niestabilna – ale może również porównywać komunikację i więcej czasowo odruchowo, tj. utrzymując komunikację w pamięci. Ponieważ system komunikacji społecznej nie może realizować tych funkcji – nie będąc aktorem z aktywną funkcją pamięci – osoby uczestniczące w komunikacji muszą być fizycznymi lokalizacjami, w których zachodzą te procesy refleksyjne. Komunikując się nie tylko o ich rekonstrukcjach w odniesieniu do wariancji danych, ale także refleksyjnie o znaczeniu rekonstrukcji dla rozwoju poznawczego rdzenia ich dyscypliny, uczeni utrzymują zwrotny obwód komunikacyjny, który jest fizycznie dystrybuowany i przetwarzany między sobą. Uczeni ci mogą jednak funkcjonować jako społeczność naukowa tylko na podstawie tych dwóch poziomów komunikacji: komunikują się zarówno o treści ich komunikacji, jak i o standardach oceny tych komunikatów odruchowo. Zauważ, ile kroków jest zaangażowanych i jak mało prawdopodobne jest, aby nauka miała miejsce w przeszłości. Na przykład, dopóki refleksyjność nie jest przekazywana w kategoriach niepewności, ale podana normatywnie (np. Przez religię), system komunikacji naukowej nie ma dodatkowego stopnia wolności potrzebnego do powstania wzorców samoorganizacji w komunikacji naukowej. Uczeni ci mogą jednak funkcjonować jako społeczność naukowa tylko na podstawie tych dwóch poziomów komunikacji: komunikują się zarówno o treści ich komunikacji, jak i o standardach oceny tych komunikatów odruchowo. Zauważ, ile kroków jest zaangażowanych i jak mało prawdopodobne jest, aby nauka miała miejsce w przeszłości. Na przykład, dopóki refleksyjność nie jest przekazywana w kategoriach niepewności, ale podana normatywnie (np. Przez religię), system komunikacji naukowej nie ma dodatkowego stopnia wolności potrzebnego do powstania wzorców samoorganizacji w komunikacji naukowej. Uczeni ci mogą jednak funkcjonować jako społeczność naukowa tylko na podstawie tych dwóch poziomów komunikacji: komunikują się zarówno o treści ich komunikacji, jak i o standardach oceny tych komunikatów odruchowo. Zauważ, ile kroków jest zaangażowanych i jak mało prawdopodobne jest, aby nauka miała miejsce w przeszłości. Na przykład, dopóki refleksyjność nie jest przekazywana w kategoriach niepewności, ale podana normatywnie (np. Przez religię), system komunikacji naukowej nie ma dodatkowego stopnia wolności potrzebnego do powstania wzorców samoorganizacji w komunikacji naukowej. oraz o standardach oceny tych komunikatów odruchowo. Zauważ, ile kroków jest zaangażowanych i jak mało prawdopodobne jest, aby nauka miała miejsce w przeszłości. Na przykład, dopóki refleksyjność nie jest przekazywana w kategoriach niepewności, ale podana normatywnie (np. Przez religię), system komunikacji naukowej nie ma dodatkowego stopnia wolności potrzebnego do powstania wzorców samoorganizacji w komunikacji naukowej. oraz o standardach oceny tych komunikatów odruchowo. Zauważ, ile kroków jest zaangażowanych i jak mało prawdopodobne jest, aby nauka miała miejsce w przeszłości. Na przykład, dopóki refleksyjność nie jest przekazywana w kategoriach niepewności, ale podana normatywnie (np. Przez religię), system komunikacji naukowej nie ma dodatkowego stopnia wolności potrzebnego do powstania wzorców samoorganizacji w komunikacji naukowej.

Po zróżnicowaniu różnych warstw komunikacji system może stać się samoorganizujący się. Jak widzieliśmy na przykładzie paradygmatu, w samoorganizujących się sterowaniach systemu: współtwórcy genezy i utrzymania systemu nie są już w stanie kontrolować substancji systemu, chociaż ta substancja jest logicznie wynikiem ich interakcji . Uczestnicy mogą przyczynić się do komunikacji, zmienić ją i odtworzyć. Stworzyli system komunikacyjny, który komunikuje to, co komunikuje, i tylko komunikacja tych, którzy komunikują się w tych terminach, jest odtąd częścią tego systemu. System może się jednak stopniowo zmieniać z czasem, ale jest stabilizowany zarówno pod względem tego, co uważa za istotne wariancje, jak i pod względem odpowiednich wyborów. Stabilizowany system działa w oparciu o refleksyjność fizycznie umiejscowioną w głowach jego uczestników, ale dzieloną między nich w odruchowym systemie komunikacyjnym. Kiedy załamuje się refleksyjność, dzielenie się lub proces komunikacji, system się psuje, a samoorganizacja ustępuje miejsca kryzysowi. (Różne formy degeneracji można sprecyzować). Ponadto, dopóki trwa samoorganizujący się system, jest samoregulujący, a zatem samooczyszczający się w odniesieniu do niepowodzeń w przeszłości. Nieustannie przepisuje swoją historię. albo proces komunikacji znika, system się psuje, a samoorganizacja ustępuje miejsca kryzysowi. (Różne formy degeneracji można sprecyzować). Ponadto, dopóki trwa samoorganizujący się system, jest samoregulujący, a zatem samooczyszczający się w odniesieniu do niepowodzeń w przeszłości. Nieustannie przepisuje swoją historię. albo proces komunikacji znika, system się psuje, a samoorganizacja ustępuje miejsca kryzysowi. (Różne formy degeneracji można sprecyzować). Ponadto, dopóki trwa samoorganizujący się system, jest samoregulujący, a zatem samooczyszczający się w odniesieniu do niepowodzeń w przeszłości. Nieustannie przepisuje swoją historię.

Zwróć uwagę na centralne znaczenie pojęcia refleksyjności. Refleksyjność na niższym poziomie jest uwarunkowana samoorganizacją na wyższym poziomie: w tym kroku skonstruowany system może uchwycić możliwość połączenia jego struktury z wymiarem czasu i tym samym uformowania jego tożsamości. W takim przypadku sterowanie przerzutnikami komunikacyjnymi i relacje zależności między poziomami są (częściowo) odwrócone. Jednakże refleksyjność systemu społecznego pozostaje również zależna od refleksyjności tych jednostek, które noszą ten system, oraz od stopnia, w jakim jednostki wprowadzają wymiar refleksyjny do komunikacji w ramach tego systemu społecznego. Wszystkie strzałki reprezentują subcybernetykę operacji dynamicznej.

Z jednej strony pojawienie się tak złożonego systemu może wydawać się wysoce nieprawdopodobne, ale z drugiej strony, jeśli aktorzy komunikują się również odruchowo, system społeczny może zacząć uczyć się jako sieć rozproszona, a zatem wykonywać bardziej złożone zadania niż każdy indywidualny system (por. Simon 1973). Indywidualny aktor jest nie tylko związany z siecią, ale również umieszczony w niej i odruchowo świadomy tej funkcji. Zadania nie są już dystrybuowane tylko fizycznie, ale także funkcjonalnie. Po przejściu w ten tryb refleksyjny komunikacja systemu społecznego może również powrócić do normy po niepowodzeniu kilku zaangażowanych jednostek, zastępując je odpowiednikami funkcjonalnymi.

Rozwój systemu w wymiarze czasu pozostaje zależny od czasów reakcji jednostek tworzących: system społeczny oferuje tylko szanse, nie posiada żadnej pamięci fizycznej. Dlatego nie może przetwarzać samodzielnie; pozostaje on strukturalnie powiązany, a tym samym zależny od leżącej u podstaw komunikacji między zaangażowanymi podmiotami. Jednak w każdej chwili oferuje szanse, które są rozprowadzane w wyniku poprzednich rund komunikacji. Trwająca komunikacja nie tylko informuje komunikatory, ale także aktualizuje dystrybucje w systemie komunikacyjnym. Gdy części tego systemu komunikacyjnego zostaną (tymczasowo) utworzone refleksyjnie, jak opisano powyżej, systemy te mogą utrzymywać pewną funkcję pomimo zakłóceń, tj. są w stanie wybrać spośród komunikacji niższego poziomu w odniesieniu do funkcji wyższego rzędu, która jest ukryta dla systemów niższego poziomu, chociaż ta druga może być świadomie tego procesu. Utrzymanie systemów komunikacji zwrotnej w społeczeństwie jest zatem bezpośrednio związane z różnicowaniem funkcjonalnym. Co więcej, samoorganizacja może również oznaczać wymiar czasu, jeśli jednostki niższego poziomu komunikują się również w tym wymiarze odruchowo. Na przykład w przypadku specjalności naukowej można opracowywać częstotliwości podręczników, recenzji, konferencji, artykułów badawczych itp. Częstotliwości te mogą zostać strukturalnie osadzone w konwencjach lub być bardziej płynne. Utrzymanie systemów komunikacji zwrotnej w społeczeństwie jest zatem bezpośrednio związane z różnicowaniem funkcjonalnym. Co więcej, samoorganizacja może również oznaczać wymiar czasu, jeśli jednostki niższego poziomu komunikują się również w tym wymiarze odruchowo. Na przykład w przypadku specjalności naukowej można opracowywać częstotliwości podręczników, recenzji, konferencji, artykułów badawczych itp. Częstotliwości te mogą zostać strukturalnie osadzone w konwencjach lub być bardziej płynne. Utrzymanie systemów komunikacji zwrotnej w społeczeństwie jest zatem bezpośrednio związane z różnicowaniem funkcjonalnym. Co więcej, samoorganizacja może również oznaczać wymiar czasu, jeśli jednostki niższego poziomu komunikują się również w tym wymiarze odruchowo. Na przykład w przypadku specjalności naukowej można opracowywać częstotliwości podręczników, recenzji, konferencji, artykułów badawczych itp. Częstotliwości te mogą zostać strukturalnie osadzone w konwencjach lub być bardziej płynne. może zostać opracowany. Częstotliwości te mogą zostać strukturalnie osadzone w konwencjach lub być bardziej płynne. może zostać opracowany. Częstotliwości te mogą zostać strukturalnie osadzone w konwencjach lub być bardziej płynne.

Rozwinęliśmy się ponad pojęcie refleksji na poziomie systemu społecznego w odniesieniu do systemów naukowych (tj. Teoretycznych). Należy jednak mieć świadomość, że „zwrotność” można zdefiniować w innych wymiarach. Na przykład, nie tylko można myśleć poznawczo o swoich myślach, ale także czuć, że się kocha, kocha, śmiać się ze śmiechu itd. (Luhmann 1984). Ogólnie rzecz biorąc, zwrotność to zdolność systemu komunikacyjnego do rekurencyjnego zastosowania komunikacji do komunikacji tego systemu.O ile można to zrobić, a następnie przekazać, system komunikacji wyższego rzędu może zacząć wykazywać samoorganizację. Zauważmy jednak, że jeśli spojrzymy poznawczo na nasze uczucia, to nie jest to rekurencyjne zastosowanie konkretnej komunikacji, ale odbicie jednego rodzaju komunikacji w kategoriach drugiego. Uczucia są wtedy wariancją, a odbicie tylko wyborem pierwszego rzędu. Stabilizacja wymaga jednak cybernetyki drugiego rzędu.
Samoorganizacja pozostaje hipotezą

Jak sugerowano, nie było przypadkiem, że meta-teoretyczne rozumienie refleksyjnego teoretyzmu jako powszechnego we współczesnych naukach pozwoliło nam zrozumieć tę szczególną teorię komunikacji naukowej. Pamiętajcie, że jako hipoteza empiryczna „paradygmat” stanowił anomalię dominującego trybu socjologicznego teoretyzowania, mającego przede wszystkim na celu wyjaśnienie zjawisk ponadindywidualnych w odniesieniu do czynnika ludzkiego. Dla merytorycznego zrozumienia samoorganizacji najpierw musieliśmy uchwycić zwrotne znaczenie anomalii, zanim będziemy mogli uogólnić na inne zjawiska socjologiczne (np. Rodzina, organizacja itp.). „Samoorganizacja” została wprowadzona jako hipoteza wyjaśniająca tę anomalię.

Idea, że ​​systemy mogą istnieć na podstawie interakcji między jednostkami, które można empirycznie obserwować niezależnie, jest bardziej powszechna w naukach, takich jak biologia ewolucyjna i psychologia poznawcza. Jednak hipotetyczne systemy społeczne są nie tylko rozpowszechniane, ale także ich istnienie i tożsamość pozostają pytaniami. Podczas gdy w biologii i psychologii istnienie przedmiotu badań jako systemu może być brane za pewnik, socjologowie muszą odnosić się w tym zakresie odruchowo. „Samoorganizacja w systemach społecznych” nie może zatem być traktowana jako cecha charakterystyczna systemu, ale musi pozostać hipotezą pod dwoma względami: po pierwsze, należy przyjąć „systemowość” lub wzorzec komunikacji w chaotycznych danych, i po drugie, należy określić relacje między tym „systemem” (por. Giddens 1984) i „samoorganizacja”. Ta podwójna hipoteza dodatkowo komplikuje sprawę teoretycznie: która z dwóch hipotez może być testowana na podstawie danych obserwacyjnych, w jakich przypadkach?

Czy dwoistość w hipotezach sprawia, że ​​teza jest nie do sprawdzenia? Czy możemy odróżnić różne pojęcia organizacji merytorycznej od refleksyjnej samoorganizacji i określić warunki, w których każda z tych hipotez może zostać sfałszowana i / lub potwierdzona? Jak zauważono, badanie dynamiki nauki w kategoriach paradygmatów realizowanych w socjologii wiedzy naukowej dostarczyło nam semantyki do zrozumienia procesów budowy zarówno na poziomie merytorycznym, jak i refleksyjnym (np. Mulkay i in. 1983 ; Callon i in.1986). Ale w socjologii wiedzy naukowej analitycy zastanawiali się głównie nad odniesieniem do siebie samych jako podmiotów znających (por. Woolgar 1988). Jak zauważył Luhmann (1990), to refleksyjne zrozumienie nie zdołało sformułować, co to znaczy dla badanych systemów, że coraz częściej są uważane za konstruowane systemy komunikacyjne. W pierwszej kolejności należało określić możliwość refleksyjności i samoorganizacji w strukturach komunikacji społecznej („dyskursy”).

Analiza refleksyjna nauczyła nas, że nie można dłużej akceptować żadnego transcendentalnego nakazu na przygodną wiedzę; cała wiedza jest uzależniona. Istotnie, naukowcy – w tym sam analityk refleksyjny – muszą obrócić sieć dyskursywną lub „semiotyczną”. Mój argument jest jednak taki, że sieć ta jest zbudowana w analitycznie różnych warstwach. Dyskurs refleksyjny jest merytorycznie refleksyjny w odniesieniu do dyskursu, który jest odzwierciedlony, a zatem może dodać inny wymiar komunikacji. Kluczowe pytanie brzmi, czy dyskurs refleksyjny może rozwinąć się jako paradygmatyczny jako materialny, który jest odzwierciedlony. Czy może to być sieć, która „uczy się”? W takim razie, w odniesieniu do którego zamówienia? Argumentowałem, że można określić warunki, w których komunikacja między refleksyjnymi analitykami może tymczasowo ustanowić zwrotny porządek w systemie komunikacji, który pomaga zorganizować komunikację w takim stopniu, że w ograniczonym przypadku kontroluje komunikację. Zakres można zbadać jako hipotezę empiryczną.

Podsumowując, przypuszczalna anomalia paradygmatu jako agendy ponadindywidualnej zapewniła socjologii wiedzy naukowej bramę do zrozumienia nauki jako specyficznej formy wytwarzania odruchu z chaosu. Zwróćmy uwagę na domniemaną radykalnie konstruktywistyczną epistemologię: naukowcy muszą przyjąć założenia, ale założenia wymagają rewizji zarówno w odniesieniu do stwierdzeń na temat przedmiotu badań, jak i w odniesieniu do kategorii analitycznych. Sama analiza refleksyjna jest tak samo warunkowa jak dyskurs merytoryczny i dlatego pozostaje falsyfikowalna. Dotyczy to każdego kolejnego poziomu refleksji: analiza przebiega zarówno na poziomie merytorycznym, jak i refleksyjnym.
Hipoteza odnosi się do teorii

Zastosowanie koncepcji „samoorganizacji” do domeny społecznej rodzi pytanie o przygodność tej teorii jako jeszcze jednego paradygmatu w nauce. Jeśli paradygmaty są specyficzne w odniesieniu do komunikatów, na które pozwalają, można zapytać, co zyskuje, a co traci przy użyciu tej hipotezy?

Kuhn (1962) podkreślił „niewspółmierność” wśród paradygmatów. Niewspółmierność oznacza, że ​​tego, co można przekazać w ramach jednego paradygmatu, nie można przekazać poza nim, chyba że za cenę innego znaczenia. W konsekwencji paradygmaty były czasami identyfikowane jako gry językowe Wittgensteina (por. Pinch 1982). Te dyskursy mogą ewoluować, mogą dalej różnicować się i wchodzić w interakcje lub mogą przechodzić kryzys. Cokolwiek się dzieje, jest historycznie uwarunkowane: jest skonstruowane i dlatego może zostać zrekonstruowane przez historyka, filozofa lub socjologa.

Rekonstrukcja jest koniecznie oparta na dekonstrukcji, a proces ten musi zostać przeprowadzony przez analityka. Kluczową lekcją z konstruktywizmu, analizy dyskursu i socjologii postmodernistycznej jest to, że nigdy nie ma jednego wzoru w złożoności danych, ale każda rekonstrukcja jednego analityka może zostać zdekonstruowana z bogactwa innych perspektyw. Moim zdaniem nie oznacza to, że w wielu możliwych rekonstrukcjach nie może istnieć żadna struktura, ale potwierdza powyższą tezę, że struktury wyższego rzędu nie można uznać za oczywistą. Jeśli istnieje, jest ukryty; wymaga rekonstrukcji rekonstrukcji drugiego rzędu i musi pozostać hipotezą.

Jeśli weźmiemy pod uwagę mnogość rekonstrukcji jako inną dziedzinę empiryczną, można wnioskować empirycznie tylko w odniesieniu do tej dziedziny, określając hipotezę. Hipoteza powinna być empiryczna, tj. Powinna ostatecznie pozwolić na testowalne konsekwencje. Hipotezy pozostają jednak ad hocjeśli nie są stabilizowane w systemie teoretycznym. Ten teoretyczny system powinien, na przykład, umożliwić analitykowi określenie kryteriów rozróżniania rekonstrukcji pod względem ich znaczenia. Daje to pytania metodologiczne, które były tak mocno krytykowane przez postmodernistów z powrotem na scenie, ale na poziomie refleksyjnym. Metodologia nie jest więc podręcznikiem, lecz refleksyjną teorią na temat jakości wniosków dotyczących badanych zjawisk. (Jeśli dyskurs metodologiczny utrwali się w teorię normatywną, teoretyczna komunikacja ponownie się degeneruje.)

Argumentowałem, że aby osiągnąć zrozumienie socjologiczne w odniesieniu do koncepcji paradygmatu i niewspółmierności między paradygmatami, należy przeformułować te pojęcia w kategoriach dyskursów, a tym samym jako systemów komunikacyjnych. Pojęcie paradygmatu odnosi się do możliwości samoorganizacji w tych systemach komunikacyjnych. Moim zdaniem nie ma a prioripowód wykluczenia rozumowania socjologicznego na poziomie meta-teoretycznym z tego ogólnego mechanizmu. Wnioskowanie prowadzi do hipotezy samoorganizacji jako ogólnej formy dyskursu naukowego. Nie trzeba tłumaczyć, że dyskurs jest chaotyczny, ponieważ jest to domyślne. Potrzebne jest wyjaśnienie, że naukowcy mogą komunikować się pomimo ezoterycznego żargonu i nierealistycznych („kontrfaktycznych”) zjawisk będących przedmiotem badań.

Jak zauważono, pytanie, czy te teoretyczne i / lub meta-teoretyczne dyskursy istnieją i mogą przetrwać, pozostaje empiryczne. Testem na tę hipotezę jest stopień, w jakim wariancję badanych selekcji teoretycznych można wyjaśnić hipotezą selektora drugiego rzędu, który należy najpierw określić. Zauważ, że każdy porządek samoorganizujący się musi być rozkazem refleksyjnym: można obserwować tylko dystrybucje. Samoorganizujące się (teoretyczne) systemy pozostają hipotetycznymi konstrukcjami wyłącznie w celu służenia procesowi odkryć naukowych. To, czy rzeczywista organizacja znaleziona w danych jest konsekwencją samoorganizacji, czy nie, może zostać rozstrzygnięte tylko na podstawie określonych oczekiwań ex ante . W związku z tym zawsze można zadawać pytania, w jakim stopniuczy ten system można uznać za samoorganizujący się i na jaki okres czasu ? Analityk socjologiczny powinien powstrzymać się od reorganizacji „systemów samoorganizujących się” i sformułować tylko hipotezy. Oddalam się od bardziej spekulatywnych spostrzeżeń Luhmanna (1984) w tych sprawach.

Hipotezy osadzone w systemach oczekiwań teoretycznych rzucają wyzwanie badaczom empirycznym, ponieważ odnoszą się do niektórych dystrybucji empirycznych, a nie do innych. Jak można określić hipotetyczne systemy komunikacji w badaniach empirycznych? Nie jest trudno określić niektóre heurystyki dla każdej specjalnej teorii komunikacji, już na tym etapie. Pierwsze pytanie w projekcie empirycznym dotyczy istoty komunikacji, ponieważ systemy komunikacyjne mogą się różnić, a tym samym odróżniać je pod względem tego , co komunikują. Substancja ta może być wielowymiarowa, tj. Zróżnicowana na podsystemy. Kolejnym zagadnieniem jest specyfikacja mechanizmówkomunikacji w obrębie każdego z określonych (pod) systemów i tego, jak mogą one wchodzić w interakcje, tj. dokonywać selekcji względem siebie. Jak pokazano powyżej, dodanie wyboru drugiego rzędu w wymiarze czasu jest konieczne, aby wyjaśnić, dlaczego pewne wybory mogą być stabilizowane.

Na przykład, wykonując rekonstrukcję, analityk próbuje zrozumieć, jak rozwinął się paradygmat i jak różni się on od innych paradygmatów. Jednak tylko na podstawiew takich rekonstrukcjach można postawić pytanie, kiedy i dlaczego wystąpiła „niewspółmierność”. Z jednej strony ani paradygmaty, ani niewspółmierność nie są dane analitykowi socjologicznemu; należy je rozumieć jako historyczne konstrukcje, które można zdekonstruować w rekonstrukcji teoretycznej. Z drugiej strony, różne rekonstrukcje teoretyczne mogą być badane w cybernetyki drugiego rzędu pod względem tego, czy iw jaki sposób oczekiwane zjawiska rzeczywiście miały miejsce. Pytanie „dlaczego” wymaga hipotezy refleksyjnej. Analiza refleksyjna może wyjaśnić „dlaczego” zrekonstruowanych wydarzeń, ponieważ zapewnia analitykowi dodatkową swobodę w dokonywaniu wyborów w wymiarze czasu: nie opisuje się już dłużej paradygmatów jako (hipotetycznych) samoorganizujących się systemów, ale zaczyna się rozwijać socjologiczną teorię komunikacji naukowej. Teoria wymaga nie tylko selekcji, ale także (tymczasowej) meta selekcji. Jeśli zarówno selekcja, jak i meta-selekcja zostaną potwierdzone przez dalsze badania, może tymczasowo wystąpić stabilizacja.

Tradycyjnie, różnica między lotnymi twierdzeniami dotyczącymi wiedzy na froncie badawczym a refleksyjną meta-selekcją została wyrażona poprzez przeciwstawienie „kontekstu odkrycia” z „kontekstem uzasadnienia”. Jednak warunkowa stabilizacja nie oznacza transcendencji w Popper’s World III (por. Popper 1972). System teoretyczny pozostaje tak samo warunkowy, jak system, o którym pisze. Ponadto założenie samooczyszczającego się potencjału samoorganizującego się systemu ponadindywidualnego nie wyklucza, że ​​samoorganizujący się system może wejść w kryzys i przypadkowo zniknąć. Na przykład paradygmat może wejść w kryzys w odniesieniu do nierozwiązanych niespójności i uprzedzeń w swoich początkowych założeniach. Anomalie mogą wskazywać na takie problemy, zwłaszcza jeśli „nie odchodzą”. Podczas kryzysów chaos i zamieszanie dramatycznie rosną. Rekonstruktywny analityk dyskursów ryzykuje utratę tropu, jeśli nie jest już w stanie interpretować tego chaosu jako warunkowej ścieżki samoorganizacji zaangażowanego (hipotetycznego!) Systemu.

Tak więc chaosu i zamieszania nie należy traktować jako punktu końcowego lub degeneracji . Stanowisko to potwierdziłoby racjonalność rekonstrukcji do a priori normatywnej . Wniosek może być ostatecznie taki, że „rzeczywistość” jest zawsze bardziej złożona niż model. Trzeba odwrócić to rozumowanie: cała złożoność jest warunkowo zawarta w systemie komunikacyjnym. Jeśli tak nie jest, nie możemy się z nią komunikować i dlatego nie możemy przetestować naszych hipotez empirycznych w odniesieniu do niej, ale tylko spekulować na ten temat. Rozwój niepewności w (hipotetycznych) systemach empirycznych może być wykorzystany jako informacja do ujawnienia rozwoju tego systemu. Jednak system teoretyczny analityka zawiera ex ante tylko hipoteza (oparta na wcześniejszych rekonstrukcjach) w odniesieniu do badanego systemu. Hipoteza organizuje niepewność w ramach analizy teoretycznej, tj. Samoodniesienia. Jeśli tak się stanie, teoria zyskuje samoorganizującą się tożsamość. Jeśli nie, to ostatecznie znika, tj. Musi ustąpić miejsca kolejnej samoorganizacji chaosu.
Socjologia jako złożony system teoretyczny

W poprzednim przykładzie systemem odniesienia był system komunikacji społecznej nauki, a nie którykolwiek z badanych paradygmatów naukowych. Jak wspomniano, wziąłem tutaj socjologię nauki jako punkt wyjścia, ponieważ w tej specjalności trzeba było rozróżnić dyskursy naukowe będące przedmiotem badań i dyskurs meta-teoretyczny. W związku z tym trzeba było określić refleksyjność w odniesieniu do dyskursu teoretycznego. Jednak naszym programem studiów będzie zrozumienie wszystkich systemów społecznych jako specjalnych systemów komunikacyjnych i zbadanie ich pod kątem tego, czy iw jakim stopniu mogą one być samoorganizujące się.

Zacznijmy to przedsięwzięcie od analizy samej teorii socjologicznej jako potencjalnie refleksyjnego systemu komunikacji naukowej. Często mówi się, że ten system jest w głębokim kryzysie (por. Gouldner 1970). Jak już wspomniano, od tej pory zaakceptujemy kryzys jako wspólny stan rzeczy. Teoria samoorganizacji uczy nas, że wariacja niższego poziomu w historii musi mieć miejsce, aby system wschodzący mógł się zorganizować (jeśli w ogóle się pojawi). Tylko refleksyjne zrozumienie przygodnej historii może kierować dalszą specyfikacją powstającego systemu odniesienia.

Czy można odruchowo rozpoznać wzór wśród istniejących teorii? Używając jednej lub innej metafory, często nie jest to zbyt trudne, ale czy hipoteza „samoorganizacji” pomoże w zrozumieniu socjologii jako systemu teoretycznego? Moim zdaniem wiele wysiłków teoretycznych i metodologicznych w minionym stuleciu było wrażliwych na kluczowe kwestie w ramach teorii samoorganizacji, chociaż nie dysponowano aparatem teoretycznym, aby odruchowo zrozumieć swoje stanowisko. Zarówno teoretycznie (w odniesieniu do badanych zjawisk społecznych), jak i meta-teoretycznie (w odniesieniu do aparatu teoretycznego) brakowało semantyki do określania niereifikowanych (tj. Hipotetycznych) układów ponadindywidualnych. W związku z tym w końcu albo trzeba było meta-teoretycznie zweryfikować systemy (np. Kapitałlub „kontrola cybernetyczna”) lub reifikacja zjawisk jako dane lub dyskursy dane naturalistycznie (np. Mulkay et al. 1983). Jednak na podstawie hipotezy samoorganizacji można odruchowo i z perspektywy czasu zrozumieć pół wieku kryzysu socjologicznego teoretyzmu jako głównie walki o zrozumienie społecznie skonstruowanej, a jednak empirycznie identyfikowalnej natury obu: zjawiska są wybierane w odniesieniu do rozumienia teoretycznego, a system meta-teoretyczny należy traktować jedynie jako paradygmat.
Paradygmat „samoorganizacji”

Bardziej niż jakikolwiek inny socjolog Niklas Luhmann uczynił teorię samoorganizacji kamieniem węgielnym swojej pracy. Podjął poważną próbę przeformułowania na tej podstawie klasycznych pytań teoretycznych w socjologii (Luhmann 1984; zob. Także: Luhmann 1990). Wśród klasycznych pytań socjologicznych znajdują się takie pytania, jak relacje między jednostkami a społeczeństwem (por. Hobbes 1651), relacje między podsystemami społeczeństwa a systemem ogólnym (np. Relacje między polityką a ekonomią; por. Marks 1857) i relacje między stratyfikacją a zróżnicowaniem funkcjonalnym.

Według Luhmanna (1984) koncepcja samoorganizacji wymaga zmiany paradygmatu dla socjologii. Kluczową kwestią jest to, że społeczeństwo nie powinno być dłużej uważane za złożone z istot ludzkich, ale jako składające się z komunikacji. Sieć komunikacyjna jest dodawana do węzłów reprezentujących ludzi, którzy ją przenoszą. W węzłach każda istota ludzka wykonuje własną pętlę odniesienia; komunikuje się tylko w sieci, o ile wykonuje się akcje społeczne. Działanie można uznać za zdarzenie lokalne, które jest przekazywane w sieci. System komunikacji społecznej jest odtwarzany przez tę operację. Socjologia ma za zadanie określić dynamikę tego systemu na przykład pod względem funkcjonalnego zróżnicowania, refleksyjności i samoorganizacji.

Luhmann określił zatem system komunikacji społecznej jako właściwą domenę socjologii, a socjologię jako specjalną teorię komunikacji. Oczywiście głównym problemem w odniesieniu do starszych socjologii jest interfejs między systemami społecznymi i indywidualnymi w indywidualnym akcie komunikacji społecznej. Używając terminologii Parsonsa, Luhmann (1977; 1978a; 1984) badał ten problem pod hasłem „przenikanie się”. Jednak Luhmann nie rozwinął swojej teorii w kategoriach ilościowych, które są obecnie dostępne. Chociaż jego twierdzenia o systemach i ich operacjach są czasami niezwykle precyzyjne, jego semantyka zasadniczo pozostaje spekulatywna. Na przykład pojęcia prawdopodobieństwa i wariancji prawie nie odgrywają roli w jego badaniach. „Samoorganizacja” systemu społecznego jest traktowana jako dana, nie wyjaśniona jako hipoteza. Ponadto Luhmann świadomie zdaje sobie sprawę z kluczowej funkcji stabilizacji w wymiarze czasu, ale nigdy nie zajął się systematycznie wariancją w tym wymiarze.

W swoim badaniu systemu nauki Luhmann (1990, s. 405 i nast.) Zasugerował, że naukowe teoretyzowanie może uzyskać wystarczające stopnie swobody dla samoorganizacji dokładnie na podstawie koewolucji teorii i metod. Metodologia i matematyka nie są jednak narzędziami, które należy dodać do teorii jakościowej; refleksja w tym zakresie wymaga przeformułowania teorii w odniesieniu do metodologii. (4) Metodologicznie refleksyjna teoria jest zdolna do systematycznego uczenia się, ponieważ z jednej strony ani teoria, ani dane, ani metody nie są reifikowane. Z drugiej strony, dynamika organizacji tych elementów musi być hipotetyczna pod względem merytorycznym, tj. W odniesieniu do tego, czego można się nauczyć z kolejnych obserwacji.

Zarówno teoria, jak i metody mogą czerpać korzyści z zwrotnego zwrotu w stosunku do siebie nawzajem. Jeśli chodzi o metodologię, badanie pytania badawczego zmusiło mnie, na przykład, do dokładniejszego określenia warunków „samoorganizacji” niż poprzednich autorów. Jak argumentowano, występowania tego zjawiska nie można uznać za oczywiste w systemach społecznych, których dodatkowo istnienie i rozgraniczenie nie może być uznane za oczywiste. Po stronie merytorycznej głównym zyskiem z takiego przeformułowania będzie wyjaśnienie i szersza teoria. Poziom abstrakcji dostarczy nam możliwości objęcia bardziej złożonego gruntu, a zwłaszcza bardziej systematycznego zajęcia się ważnym tematem czasu (a tym samym działania, procesu i interakcji). Szczególnie,
„Przenikanie się” jako krytyczny przykład

Założyciele socjologii jako dyscypliny (np. Weber, Durkheim, Parsons) osiągnęli głębokie jakościowe zrozumienie procesów różnicowania i instytucjonalizacji. Parsons opracował ogólną teorię systemów dla tych procesów. „ Interpenetration ” jest używany przez Parsonsa jako ogólna koncepcja stref interakcji między systemami i podsystemami (5) oraz w innych miejscach z większym naciskiem w odniesieniu do sposobów, w jakie osobowość internalizuje obiekty kulturowe i społeczne. (6)

Parsons założył, że te dwa procesy (relacje między podsystemami społeczeństwa i internalizacja kulturowych i społecznych obiektów w osobowość) można rozumieć w kategoriach tych samych relacji cybernetycznych wśród wszystkich stabilnych systemów interakcji społecznych. Na przykład Parsons (1968, str. 473) sformułował:

„Fenomen, że normy kulturowe są internalizowane osobowościom i zinstytucjonalizowane w zbiorowościach, jest przypadkiem wzajemnego przenikania się podsystemów działania, w tym przypadku systemu społecznego, systemu kulturowego i osobowości (…). jest istotną częścią wszystkich stabilnych systemów interakcji społecznych, dlatego system społeczny i kultura muszą być zintegrowane w specyficzny sposób ich wzajemnego przenikania się. ”

Z późniejszych dyskusji wśród studentów Parsonsa wynika, że ​​relacje między systemem społecznym a systemem kulturalnym są pod istotnymi względami również systematycznie różne od tych, które występują między systemem społecznym a osobowością. Chociaż Parsons zauważył specyfikę wzajemnego przenikania się między systemami, nie rozróżniał wystarczająco między tymi różnymi rodzajami przenikania.

Jak zauważono, Luhmann (1977; 1984) określił relacje między systemem komunikacji społecznej a tym, co nazwał „indywidualnymi systemami świadomości” (tj. Aktorami) jako „strukturalnie powiązane”: system komunikacji społecznej nie może działać bez osób, które się komunikują, ale tylko komunikat (tj. akcja), a nie aktor jest komunikowany. Akcja będzie miała zatem różne znaczenie dla wysyłającego aktora, dla odbiorcy i dla systemu komunikacji społecznej, ponieważ są to różne systemy odniesienia. Różne systemy współdziałają w komunikacji. Ponadto zaangażowanych jest więcej niż jedna strukturalnie sprzężona interakcja. Pierwszym z nich jest interakcja między systemem nadawczym a systemem nadawczym, ale ponieważ wiąże się to z działaniem systemu komunikacji społecznej, późniejszy odbiór komunikatu może nastąpić na innych końcach. (Pytanie, jak określić adresatów komunikacji, jest technicznie inne.)

Kluczową kwestią jest to, że w teorii Luhmanna system społeczny nie obejmuje aktorów, ale aktorzy i systemy społeczne (komunikacyjne) wymieniają informacje poprzez wzajemne przenikanie się, tj. Za pomocą działania. System społeczny ma wtedy własną dynamikę. W reakcji na tę redefinicję „wzajemnego przenikania się” inni (np. Münch 1982/1988) podkreślali w odniesieniu do socjologii religii Webera, że ​​„wzajemne przenikanie się” odnosi się przede wszystkim do wzajemnego przenikania się podsystemów (np. Do przenikania się kultury) znaczenie i władza w społeczeństwie) oraz ogólnie system społeczny, ponieważ szczególnie ten rodzaj przenikania należy uznać za konstytutywny dla zachodniej nowoczesności. (7)

Relacje między podsystemami (np. System społeczny i kultura) nie są ze sobą strukturalnie powiązane, ale strukturalne: oczekuje się, że podsystemy będą zawarte w systemie. Sprzężenie ma zatem inny charakter: podsystemy są połączone operacyjnie. Oczekuje się, że podsystemy połączone operacyjnie zaktualizują się względem siebie, jeśli jest to funkcjonalne dla systemu, który je zawiera. Jednak w tej tradycji system społeczny definiuje się jako system działania parsońskiego, a tym samym system społeczny działa przez aktorów podejmujących działania. Jeśli dodatkowo akceptujemy rozróżnienie Luhmanna między aktorami a systemem komunikacji społecznej, działanie samo w sobie jest już formą wzajemnego przenikania się. Jeśli w działaniu podsystemy systemu społecznego muszą być dodatkowo sprzężone, oba podsystemy muszą być odpowiednie dla siebie w tym samym działaniu. Zatem komunikacja jest wewnętrznie zróżnicowana, oprócz tego, że jest komunikacją w dwóch strukturalnie sprzężonych systemach; operacyjnie integruje określone wymiary wewnętrzne odpowiednich podsystemów,i dwa systemy, które są połączone strukturalnie. Należy zauważyć, że oba systemy (tj. System społeczny i psychologiczny) mogą wewnętrznie przetwarzać dwa wymiary w tej komunikacji w inny sposób. (Następne pytanie dotyczy tego, czy dwa znaczenia dla zaangażowanego aktora mogą być ponownie połączone w jedną całość). Pojedyncza dwuwymiarowa treść informacji w wiadomości może zostać rozłożona na różne sposoby (por. Theil 1972; Leydesdorff 1991b).

Jeśli następnie dodamy wymiar czasu do tego kompleksu, różne częstotliwości mogą być zaangażowane w aktualizację autoreferencyjną w każdym podsystemie. Pamiętaj, że system społeczny nie może działać z wyjątkiem działania w lokalnych węzłach. Jednak nie wszystkie podmioty mogą być zaangażowane w każdą aktualizację. Innymi słowy, systemy mogą aktualizować się o spektrum różnych częstotliwości. Na przykład stosunkowo małe transakcje gospodarcze mogą mieć łączny wpływ na zmiany w stosunkach władzy politycznej, ale te ostatnie mogą przejść (tymczasowo) niezauważone dla niektórych zaangażowanych podmiotów. Przy tej okazji aktorzy powiązali strukturalnie z systemem komunikacyjnym, działając, ale ich działania nie dały się połączyć operacyjnie.
Ponowne wprowadzenie czasu do reprezentacji teoretycznej

Oczywiście, jeśli używa się przenikania w celu odniesienia się do specyficznych relacji między podsystemami systemu społecznego (Münch 1982/1988), to ten układ odniesienia różni się od odniesienia Luhmanna, który użył tej samej koncepcji dla relacji między systemem społecznym a aktorami. Obie koncepcje wywodzą się z teorii Parsona. Jednak teoria Parsonsa – wykorzystująca bardziej tradycyjny format wywodzący się z teorii ewolucji – wyjęta z przypadkowości i asynchroniczności poszczególnych działań, które następnie zostały przeanalizowane jako konkretne przypadki pojedynczej cybernetyki o jednoznacznym wymiarze czasu. (8) W tym sensie jego teoria systemów była wspaniałą architekturą.

Różnica między pojęciami wzajemnego przenikania się między, z jednej strony, podsystemami społecznymi, az drugiej strony, między systemem społecznym (i jego podsystemami) a aktorami, może być jednoznacznie interpretowana przez bardziej abstrakcyjną specyfikację różnicy w mechanizm między połączeniem operacyjnym i strukturalnym jako procesami. W symulacji można nawet określić warunki (ograniczające), w których nie można byłoby rozróżnić tych dwóch mechanizmów pod względem wynikowych zjawisk.

W skrócie, nie ma problemu, aby ponownie połączyć te dwa pojęcia pod jednym mianownikiem. Koncepcyjnie odnosi się to do generałasystem, który obejmuje zarówno podmioty, z jednej strony, jak i społeczeństwo i jego podsystemy, z drugiej. W tym przypadku należy jednak najpierw określić, w jaki sposób te różne podsystemy ogólnego systemu współdziałają między sobą, a to prowadzi do tych samych wyników, chociaż są one trudniejsze do intuicyjnego zrozumienia, ponieważ system odniesienia jest skomplikowany . Niektóre systemy – ale niekoniecznie wszystkie w tym samym stopniu – są znowu kompozytami podsystemów. Bez precyzyjnego określenia poziomów w tej hierarchii można uzyskać poczucie zrozumienia mechanizmu za pomocą pojedynczego słowa (np. „Przenikanie się”), ale za cenę utraty empirycznego odniesienia do hipotezy. W konsekwencji opis teoretyczny może przerodzić się w metaforyczną narrację.

Problem konieczności precyzyjnego określania operacji w odniesieniu do systemu niż w odniesieniu do jego podsystemu lub jego nadsystemu został zasygnalizowany w tradycji dyskursywnej, ale nie został dostatecznie doceniony. Na przykład Teubner (1987) podjął imponującą próbę rozróżnienia, oprócz cykli operacyjnych, samoorganizujących się systemów, „hipercyklów” i „ultracycle”. Jednak nawet onowi zabraknie terminów z rosnącą złożonością. Matematyka nie jest narzędziem, lecz dyskursem, który pozwala nam zająć się bardziej złożonymi pytaniami, rozróżnić różne znaczenia i, jeśli to konieczne, oznaczyć je słowami. Na przykład, biorąc pod uwagę zauważone różnice w mechanizmach sprzęgania, sensowne jest użycie dwóch różnych słów dla dwóch różnych koncepcji, które są objęte pierwotną koncepcją „

W innych przypadkach należy użyć brzytwy Ockhama, aby zredukować różne słowa do ich pojedynczej koncepcji. Czasami różne konteksty podobnych słów wskazują na inną semantykę. Może to być przydatne do celów teoretycznych, ale niekoniecznie pod względem metodologicznym. Na przykład w symbolicznym interakcjonizmie „komunikacja” i „interakcja” stają się głównymi kategoriami, ale inne semantyki są związane z tymi pojęciami niż systemy i informacje. W tej tradycji centralne pytania dotyczą tego, w jaki sposób można przypisać znaczenie, a także wykorzystać je do budowy tożsamości. Są to pytania dynamiczne, w tym sensie, że wymagają szeregu operacji, podczas gdy różne procesy „wzajemnego przenikania się” w powyższej dyskusji można w zasadzie badać w jednym momencie. A zatem,

Zarówno w wymiarze czasowym, jak i (analitycznie dyskretnym) wielowymiarowym konstrukcie, teorie socjologiczne dokonały dotychczas wyborów teoretycznych. Jednak połączenie selekcji w wariancjach w wielowymiarowym konstrukcie iw wymiarze czasowym jest kluczowe dla teorii samoorganizacji. Zarówno w instancji wielowymiarowej, jak i wzdłuż wymiaru czasu, system może być zorganizowany, ale tylko działanie tych dwóch wyborów na siebie może zapewnić nam stabilizację. Koncentracja na systemach lub rekonstrukcji historycznej nie jest wystarczająca; potrzebujemy obu.

Specyfikacja tego, w jaki sposób systemy i podsystemy się komunikują, jak ich łączenie może być strukturalnie odmienne, i jak ten kompleks zmienia się w czasie, dostarczyłoby nam zarówno aparatu pojęciowego, aby czerpać korzyści z różnych specyfikacji teoretycznych, jak iz ucieczki od debat szkolnych na temat założeń leżące u ich podstaw. Taka specyfikacja wymaga algebry, ponieważ reprezentacje przestrzenne dostarczają nam statycznych obrazów wielowariantowego kompleksu (takich jak zdjęcia) lub przedstawiają trajektorię systemu wykorzystującego metaforę geometryczną (por. Shinn 1987; Haraway 1988). Nie można reprezentować zmiany w danych i odpowiednich wymiarach do porządkowania danych bez zmiany pozycji refleksyjnej, co prowadzi do nieporozumień, chyba że sama reprezentacja może być dynamiczna (jak w filmie). Użycie algebry umożliwia nam ponowne wprowadzenie wymiaru czasu w reprezentacji poprzez określenie obserwowalności w odniesieniu do strumieni. Algorytmy mogą być wykorzystywane do kodowania symulacji komputerowych; założenia teoretyczne leżące u podstaw różnych hipotez można następnie zaprogramować jako warunki, które zmniejszają złożoność oczekiwań.

Na poziomie teoretycznym Giddens (1979) wprowadził pojęcie „dwoistości struktury”, aby przezwyciężyć głęboki podział między systemami teoretycznymi i sytuacyjnymi w socjologii (por. Giddens 1981). „Instancja” jest uważana zarówno za uwarunkowaną ex ante , jak i przekształcającą ex post facto w „wirtualną” strukturę. Jednak Giddens (1984) ostatecznie pozostawił analitykowi refleksyjnemu powiązanie dwóch stron struktury, a tym samym zmniejszył dualność struktury do pytania, w jaki sposób radzić sobie z tą złożonością w interpretacji dyskursywnej. Struktura jest jednak podwójna – a może i wyższego rzędu – ponieważ działa jako strumień, który analityk może postrzegać tylko w kategoriach instancji poprzez refleksyjną dekonstrukcję i rekonstrukcję. Gdy tylko zaangażowany jest więcej niż jeden strumień, mamy trudności z konceptualizacją interakcji i koewolucji między systemami bez użycia algebry. Cena, jaką możemy zapłacić za podejście algorytmiczne, to poświęcenie w sensie zdrowego rozsądku. Zawsze można długo wyjaśniać wyniki interpretacji, ale dyskursywna rekonstrukcja w „naturalnym” języku ma tylko heurystyczną funkcję dla dalszego rozwoju teorii; nie może uzasadniać wnioskowania.

Podsumowując, twierdziłem, że niektóre dychotomie zarówno w teoretyzowaniu, jak i metodologii nauk społecznych wskazują na leżące u podstaw problemy, których nie można rozwiązać bez teorii samoorganizacji. Badanie „porządku z chaosu” wymaga specyfikacji algorytmów do symulacji komputerowych. Poprzednie teorie mogą z perspektywy czasu być rozumiane jako tymczasowe i często programowe rozwiązania problemów nierozwiązywalnych w tym czasie. Biorąc pod uwagę te historyczne konteksty, można by zająć się ważnymi problemami, dla których obecnie można jednak zaproponować nowe sformułowania problemów, ponieważ domniemane założenia można wyjaśnić jako warunki, a następnie komunikować zwrotnie, na przykład, jako kod.
Wniosek

Pierwotne pytanie badawcze tego badania (czy społeczeństwo powinno być uważane za system samoorganizujący się) doprowadziło mnie do określenia, co oznacza refleksyjność dla systemu społecznego jako systemu odniesienia innego niż poszczególne podmioty, które mogą w nim uczestniczyć. Użyłem pojęcia „paradygmat” jako anomalii, a socjologia wiedzy naukowej jako system modelowy dla rozróżnienia między dyskursami merytorycznymi i refleksyjnymi. Podobnie jak rozwiązanie pierwotnie monolitycznej koncepcji paradygmatu w badaniu relacji i cykli życia dyskursów, system społeczny musi być również analizowany w kategoriach różnych podsystemów, które mogą łączyć się w działaniu w lokalnych węzłach. O ile każda sieć jest samoorganizująca się, ucieka chwilowo z chaosu, ponieważ samoorganizacja oznacza zdolność systematycznego uczenia się, tj.

Samoorganizacja wymaga jednak refleksyjności, a tym samym rozróżnienia między przykładem refleksji a odzwierciedloną substancją (por. Maturana 1978). Jest to zatem osiągnięcie ewolucyjne: tymczasowo stabilizowana substancja jest skonstruowana, a odbicie tego drugiego odpowiednio zmienia się. Żadnej z sub-cybernetycznych nie można uznać za pewnik, ale trzeba je wyjaśnić. Wyjaśnienie musi być teoretycznie kierowane przez hipotezę samoorganizacji, określoną i opracowaną dla systemu (ów) komunikacji, która jest badana, i uzasadnioną metodologicznie przez teorię matematyczną.

Na szczęście dostępna jest matematyczna teoria komunikacji Shannona (1948). Ponieważ jednak ta teoria wykorzystuje pojęcie entropii (probabilistycznej), jej wyniki często są interpretowane fizycznie (tj. Termodynamicznie). Jak argumentujemy, potrzebujemy matematycznej (tj. Probabilistycznej), ale niefizycznej interpretacji koncepcji samoorganizacji, chociaż dzielimy z termodynamiką nierównowagową wspólny interes w powstawaniu, stabilności i ewolucji wysoce nieprawdopodobnych konfiguracji.

Podsumowując, refleksyjna analiza pytania badawczego tego badania pozwala mi określić następujące zadania analityczne:

1. Ponieważ nie możemy zakładać, że samoorganizujące się systemy społeczne istnieją lub trwają, matematyczną teorię komunikacji należy rozszerzyć poza termodynamikę nierównowagową na inne systemy, które nie są w równowadze, tj. Bez przeskoku do interpretacji fizykochemicznej . Na przykład musimy dokładnie określić, co oznacza „samoorganizacja” w odniesieniu do słabszych pojęć, takich jak „samoodniesienie” i „dynamika własna” systemów. Symulacje są główną metodą specyfikacji matematycznej. Wyniki symulacji ostrzegają nas, że właściwości strukturalne są zawsze zmienne, a zatem symulacja pomaga „zdeklarować” dowolną interpretację strukturalną (w tym biologiczną).

2.Jednak matematyczna teoria komunikacji z definicji nadal pozbawiona empirycznej substancji. W ten sposób, należy dodatkowo sprawdzić system linków na wiadomość. Oczywiście, że kaloria system-to zupełnie inny system odniesienia, niż społeczna. Podobnie, system biologiczny-jest to system odniesienia, świetna od systemu społecznego. Faktyczną wiedzę o tym, że system nie informuje, kiedy komunikuje się, jak ona wybiera z tych wiadomości i może w końcu być w stanie ustabilizować nie tylko strukturę, ale i w pewnych warunkach dąży do samoorganizacji z czasem, muszą być zaprojektowane w każdej szczególnej teorii komunikacji w stosunku do istoty tego systemu. Jak już wspomniano, w celu opracowania szczególnej teorii komunikacji społecznej systemu można użyć pisarzy tradycji socjologicznej. Jednak te koncepcje, być może, będzie musiał zreorganizować w ramach socjologicznej teorii komunikacji.

3. Odruchowy charakter socjologicznego teoretyzmu rzucił nam wyzwanie, by bardziej świadomie określić, co to znaczy „zastosować” matematyczną teorię komunikacji do systemu społecznego jako szczególny przypadek. Nauki przyrodnicze przyjmują wariancję danych, które mają być przekazywane przez „naturę”, biologia ewolucyjna zakłada, że ​​środowisko selekcji jest „naturalne”, a psychologia dzieli się z socjologią radykalnym zrozumieniem rekonstrukcyjnej natury wiedzy, ale tylko socjologia jest w stanie zrozumieć sam odruchowo jako specyficzny system komunikacji społecznej (por. Leydesdorff 1992).

Ta refleksyjność w odniesieniu do skonstruowanego systemu może dostarczyć nam punktu przejścia do dalszego wyjaśnienia możliwości bardziej ogólnej teorii komunikacji. Te ostatnie mogą obejmować teorię systemów, teorię ewolucji i teorię działania. Kluczowym warunkiem tego rozwoju wydaje się to, że generujący system komunikacyjny, tj. Socjologia, rozwijany jest odruchowo w odniesieniu do hipotezy samej siebie jako nauki, tj. Jej ewolucyjnej, a zatem formalizowalnej konstrukcji jako systemu teoretycznego.

Referencje :
Callon, M., J. Law i A. Rip (red.) (1986). Mapowanie dynamiki nauki i technologii . Londyn: Macmillan.

Geyer, F. i J. Van der Zouwen (1991). Cybernetyka i nauki społeczne: teorie i badania w socjocybernetyki. Kybernetes , 20 , (6), 81-92.

Giddens, A. (1979). Centralne problemy socjologii . Londyn, itp .: Macmillan.

Giddens, A. (1981). Analiza agencji, instytucji i czasoprzestrzeni. W: Knorr-Cetina i Cicourel (1981), str. 161-74.

Giddens, A. (1984). Konstytucja społeczeństwa . Cambridge: Polity Press.

Gouldner, AW (1970). Nadchodzący kryzys zachodniej socjologii . Nowy Jork: Podstawowe książki.

Haraway, D. (1988). Situatied Knowledges: Pytanie naukowe w feminizmach i przywilej częściowej perspektywy. Feminist Studies , 14 , 575-99.

Hesse, M. (1980). Rewolucje i rekonstrukcje w filozofii nauki. Londyn: Harvester Press.

Hobbes, T. (1651). Lewiatan (np. Nowy Jork: Prometheus Books, 1988).

Jensen, S. (1978). Interpenetration – Zum Verhältnis personaler und sozialer Systeme? Zeitschrift für Soziologie , 7 , 116-29.

Kaufman, SA (1991). Antichaos and Adaptation, Scientific American , 64-70 sierpnia.

Kaufman, SA (1992). Początki porządku: samoorganizacja i wybór w ewolucji . Oxford: Oxford University Press.

Knorr-Cetina, KD i AV Cicourel (red.) (1981). Postępy w teorii społecznej i metodologii. W kierunku integracji mikro- i makro-socjologii . Londyn: Routledge i Kegan Paul.

Kuhn, TS (1962). Struktura rewolucji naukowych . Chicago: University of Chicago Press.

Latour, B. (1987). Nauka w działaniu . Milton Keynes: Open University Press.

Law, J. i P. Lodge (1984). Nauka dla naukowców społecznych . Londyn, itp .: Macmillan.

Leydesdorff, L. (1991a). W poszukiwaniu sieci epistemicznych. Social Studies of Science , 21 , 75-110.

Leydesdorff, L. (1991b). Statyczna i dynamiczna analiza danych sieciowych z wykorzystaniem teorii informacji. Social Networks , 13 , 301-45.

Leydesdorff, L. (1992). Reprezentacje wiedzy, wnioskowania bayesowskie i badania empiryczne. Social Science Information , 31 , 213-37.

Leydesdorff, L. (1993). „Struktura” / „Akcja” Awarie i model równoległego przetwarzania rozproszonego. Journal for Theory of Social Behavior , 23 , 47-77.

Luhmann, N. (1977). Interpenetration – Zum Verhältnis personaler und sozialer Systeme. Zeitschrift für Soziologie , 6 , 62-76.

Luhmann, N. (1978a). Interpenetration bei Parsons. Zeitschrift für Soziologie , 7 , 299-302.

Luhmann, N. (1978b). Soziologische Aufklärung. Vol. 3. Opladen: Westdeutscher Verlag.

Luhmann, N. (1984). Soziale Systeme. Grundriß einer allgemeinen Theorie. Frankfurt aM: Suhrkamp.

Luhmann, N. (1990). Die Wissenschaft der Gesellschaft . Frankfurt aM: Suhrkamp.

Marks, K. (1857). Grundrisse der Kritik der politischen Oekonomie . Moskwa: Instytut Marksa-Engelsa-Lenina (1939).

Maturana, HR (1978), Biology of Language: The Epistemology of Reality. W GA Miller i E. Lenneberg (red.), Psychologia i biologia języka i myśli. Eseje na cześć Erica Lenneberga . Nowy Jork itp .: Academic Press, s. 27-63.

Münch, R. (1982). Theorie des Handelns. Frankfurt aM: Suhrkamp; Engl. tłumaczenie: Zrozumienie nowoczesności . London / New York: Routledge (1988).

Mulkay, M., J. Potter i S. Yearley (1983). Dlaczego potrzebna jest analiza dyskursu naukowego. W KD Knorr i MJ Mulkay (red.), Nauka obserwowana: Perspektywy w społecznym studium nauki . Londyn: Sage, s. 171-204.

Parsons, T. (1937). Struktura akcji społecznej . Nowy Jork / Londyn: Free Press (1968).

Parsons, T. (1968). „Interakcja” i „Systemy społeczne”. W: Międzynarodowa encyklopedia nauk społecznych. Nowy Jork: McGraw-Hill.

Parsons, T. i GM Platt (1973). Uniwersytet Amerykański . Cambridge, Mass .: Harvard University Press.

Pinch, T. (1982). Kuhn– Konserwatywne i radykalne interpretacje. Czy niektórzy mertonianie „Kuhnianie” i niektórzy „Kuhnianie” to mertonianie? Society for the Social Studies of Science , 7 , 10-25.

Popper, KR (1972). Wiedza obiektywna. Podejście ewolucyjne . Oxford: Oxford University Press.

Prigogine, I. i I. Stengers (1979). Sojusz La Nouvelle. Paryż: Gallimard; Tłumaczenie na język angielski: Order out of Chaos . Nowy Jork: Bantam (1984).

Prigogine, I. i I. Stengers (1988). Entre le temps et l’éternité . Paryż: Fayard.

Rumelhart, DE, JL McClelland i PDP Research Group (1986). Równoległe przetwarzanie rozproszone . Vol. Ja . Cambrige, MA / London: MIT Press.

Shannon, CE (1948). Matematyczna teoria komunikacji. Bell System Technical Journal , 27 , 379-423 i 623-56.

Shinn, T. (1987). Géometrie et langage: la structure des modèles en sciences sociales et en sciences physiques. Bulletin de Méthodologie Sociologique , 1 (nr 16), 5-38.

Simon, HA (1973). Organizacja złożonych systemów. W HH Pattee (red.), Teoria hierarchii. Wyzwanie złożonych systemów . Nowy Jork: George Braziller, s. 1-27.

Teubner, G. (1987). Hyperzyklus w Recht und Organization. Zum Verhältnis von Selbstbeobachtung, Selbstkonstitution und Autopoiese. W: Haferkamp, ​​H. i M. Schmidt (red.), Sinn, Kommunikation und Soziale Differenzierung . Frankfurt aM: Suhrkamp, ​​s. 89-128.

Theil, H. (1972). Analiza rozkładu statystycznego . Amsterdam: Północna Holandia.

Woolgar, S. (1988). Nauka. Sam pomysł. Beverly Hills / London itp .: Sage.

powrót

Uwagi:

1. Stopień, w jakim układ nerwowy może być kontrolowany odruchowo przez mózg, oznacza analizę następnej zmiennej ewolucyjnej.

2. Zasadniczo podobne rozumowanie można rzutować na system psychologiczny (pod) (por. Rumelhardt i in. 1986).

3. Bardziej ogólnie, strukturę społeczną można uznać za wynik operacji i interakcji ustabilizowanych samoorganizujących się systemów komunikacyjnych, w tym aktorów ludzkich.

4. W innych miejscach Luhmann (1990) wskazał, że bardziej złożona cybernetyka musiałaby badać te pytania, które uważał za wykraczające poza zakres jego jakościowej artykulacji. Np. Na str. 340: „Die Ausdifferenzierung verändert aas das System der Gesellschaft, in dem sie stattfindet, und auch das kann wiederum Thema der Wissenschaft werden.

5. „Instytucjonalizacja powoduje powstanie strefy wzajemnego przenikania się systemu kulturowego i społecznego, którego dwa składniki, choć złożone z części obu systemów, krzyżują się ze sobą i tworzą jeden podsystem. bliżej ze sobą powiązane niż części dwóch systemów pierwotnych, które nie przenikają się wzajemnie, na przykład podsystem oceny moralnej kultury przenika się przede wszystkim z podsystemem powierniczym społeczeństwa, a przenikanie oznacza, że ​​pokrewne podsystemy w każdym z poziomy czterech systemów stanowią strefy „nakładania się”, a zatem wpływają na siebie przez te granice. ” (Parsons i Platt 1973, str. 36).

6. „Podczas gdy Freud, z biologicznego punktu wyjścia, doszedł do rozpoznania szczególnej własności systemów społecznych, Durkheim zaczął od przekonania, że ​​wyraźne rozróżnienia między systemami społecznymi i osobistymi są niezbędne; w jego słynnym zdaniu społeczeństwo było rzeczywistością sui generis . ” (Parsons 1968, str. 432). Jednak Parsons ostatecznie uznał społeczeństwo za kategorię sui generis , tj. Wymiar ogólnego systemu, a nie inny system. Zobacz także: Jensen 1978; Luhmann 1978a.

7. Münch (1988), str. 204; przetłumaczone z Münch (1982), str. 480f.

8. „Pierwszą implikacją jest to, że czyn jest zawsze procesem w czasie. Kategoria czasu jest podstawą schematu”. (Parsons 1937, tom I, [1968, str. 45.])